Miasto, czy też państwo samo w sobie nie jest więc bohaterem literackim, gdyż nie ogniskuje się wokół niego fabuła utworu, jednak prawie niemożliwe jest stworzenie dzieła, które będzie istniało poza miejscem i czasem. Najrozsądniej będzie nam zatem uznać, że miejsce może mieć istotny wpływ na kierunek fabuły dzieła, a jego opisy stanowią ważny, wręcz nieodzowny punkt każdej książki.Temat ogranicza mnie do rozważań nad rolą Rosji w literaturze polskiej w z czym pozbawiony jestem możliwości opisu takich miejsc jak Petersburg widziany oczyma Rodiona Raskolnikowa, bohatera „Zbrodni i kary” Fiodora Dostojewskiego, czy też Moskwy w wydaniu Miachała Bułhakowa, a konkretnie diabelskiej świty z „Mistrza i Małgorzaty”. Skupmy się zatem na Polsce. Pierwsze pytanie, które niemal natychmiast nam się nasuwa to: skąd w ogóle w literaturze polskiej obrazy Rosji?Odpowiedzi udzieli nam historia.
Od 1772 niemal do końca I Wojny Światowej Polska pozostawała pod zaborami, równa to się faktowi, że praktycznie nie istniała na mapie Europy. Po pierwszym dziesięcioleciu niewoli nadeszły czasy Księstwa Warszawskiego i totalnie uzależnionego od Rosji Królestwa Polskiego. Zabór rosyjski obejmował ponad 80% z dawnych terenów należących do Rzeczpospolitej.
Copyright @ 2010 Podróże kształcą